Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna FORUMPIROTECHNICZNE.PL
Forum Pirotechniczne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lekcja wiązania szelek
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna -> Narzędziownia pirotechnika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Pon Sie 06, 2007 8:48 am    Temat postu: Lekcja wiązania szelek Odpowiedz z cytatem

Z nudów nagrałem jak ktoś ma problemy Wink

Robimy dysk - wstęp

Wiążemy

w moim profilu jest mały tutorial szelki, to dla tych początkujących z zapałem, którzy chcieliby ale nie wiedzą od czego zacząć!

kolejna część dostępna - pastowanie, part 6, znajdziecie w moim profilu

ten klej to popularny w USA pszenny do pastowania, samoróbka, kuchenka, woda i mąka pszenna gęstnieje bardzo szybko i jest to budyń po godzinie jak na foto, odlałem sobie do sloika celowo, wystarczy wziąść łyżką trochę, dolać wody i mikserem potraktować

pozdro!

_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiktor



Dołączył: 28 Sie 2003
Posty: 120
Skąd: z PiroChem

PostWysłany: Pon Sie 06, 2007 11:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak sobie oblukałem te tutki ale nie usłyszałem ani jednego słowa tak więc dożucę swoje trzy grosze na temat wiązania.

Zacznijmy od odpowiedzi na pytanie. Po co wogole stosujemy wiązanie szelek? Otóż wiązanie stosujemy w celu wzmocnienia newlargicznych punktów konstrukcyjnych szelki cylindrycznej jakimi są miejsca połączenia zatyczek z korpusem, jak i całej konstrukcji szelki by nie podawała sie siłą nacisku działających na nią w trakcie wystrzału. Skoro mamy mocną i zwartą konstrukcje uzyskujemy porządny rozryw Exclamation . Do wiązania należy stosować odpowiedni sznurek, pochodzenia naturalnego - sznurki syntetyczne nie nadają się do tego ponieważ nie wchłaniają kleju i s a sztywne. Stosujemy sznurek bawełniany lub lniany szpagat.

Szpagat naturalny i bielony:



Sznurek bawełniany:


Ogólnie procesowi wiązania poddaje się szelki począwszy od 3".

Zalecane ilości oplotów w zależności od wielkości szelki:

Kod:

     Rozmiar szelki      Ilość pionowych oplotów/Ilość pasemek sznurka w oplocie      
         
         
        3"                                             12/2     
        4"                                             16/2     
        5"                                             24/2     
        6"                                             32/2     
        8"                                       48/2 lub 48/3    



Jeśli stosujemy szpagat lniany ilość pasemek sznurka należy zmniejszyć o połowę.

Pionowe wiązanie jak wspomniałem ma na celu wzmocnienie połączenia zatyczek z korpusem. Jeśli mimo wiązania wychodzą nam nadal star miny na niebie prawdopodobnie stosujemy za slaby sznurek lub zbyt małą ilość oplotów(pomijam możliwość słabego ładunku rozrywającego).

Poziomy oplot wzmacnia powierzchnie boczną szelki, nawijamy go w formie spirali stosując odpowiednią odległość pomiędzy kolejnymi oplotami. Mianowicie w szelkach z gwiazdami oploty nawijamy w odległości troszkę większej niż wysokość gwiazd, natomiast jeśli szelka będzie zawierać jakieś insekty stosujemy kilka szerszych oplotów.

Szelki wiązane sznurkiem bawełnianym:



Szelka wiązana sznurkiem lnianym:


Co trwałości domowego kleiku do oklejania szlek to dodaje się do niego boraks.

Pozdrawiam
Wiktor

_________________
Znów w branży Wink Molinos de bolos Very Happy Strzelaj szelki będziesz wielki Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 11:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ostatnia część Wink

KLIK ME

_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja nie wierzę w to aby to wiązanie dawało coś więcej po za tym, że ładnie wygląda. To tak jakby kask na głowę zrobić z husteczki do nosa. Na pewno ktoś obdarzony spora wiedzą praktyczną to zaproponował i tak już poszło w świat.

W cholerę roboty a skuteczność wg mnie bardzo wątpliwa. Sporo się naoglądałem priotechnicznych pocisków ( jak szelka ) i na podstawie obserwacji zachowania się ich w lufie to piszę. Głowy nie dam ale mam poważne wątpliwości.


Pozdrawiam A

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piro



Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 83

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 7:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karambaa napisał:
Karambaa napisał:
A ja nie wierzę w to aby to wiązanie dawało coś więcej po za tym, że ładnie wygląda. To tak jakby kask na głowę zrobić z husteczki do nosa. Na pewno ktoś obdarzony spora wiedzą praktyczną to zaproponował i tak już poszło w świat.

W cholerę roboty a skuteczność wg mnie bardzo wątpliwa.
Sporo się naoglądałem priotechnicznych pocisków ( jak szelka ) i na podstawie obserwacji zachowania się ich w lufie to piszę. Głowy nie dam ale mam poważne wątpliwości.


Pozdrawiam A



Chyba nie wiem co czym ty mówisz. Wiązanie ma na celu wzmocnienie konstrukcji ponieważ jak nie zwiążesz to zatyczki ci odlecą i wyjdzie ci taki starmin tylko, że odpalany w powietrzu. Sam korpus bez zatyczek jest znacznie bardziej wytrzymały niż one same. Jak nie wierzysz to spróbuj rozerwać rurę rękami tylko z tego grubszego kartonu. Porównaj to z wypchaniem z niej zatyczek (możesz je przykleić jak chcesz) potem powiedz co ci poszło łatwiej.

P.S Pogrubiłem rażące błędy ortograficzne Confused

_________________
"Sztuczna inteligencja jest lepsza od naturalnej głupoty" - Murphi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 7:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piro napisał:
...Wiązanie ma na celu wzmocnienie konstrukcji ponieważ jak nie zwiążesz to zatyczki ci odlecą i wyjdzie ci taki starmin ..... Pogrubiłem rażące błędy ortograficzne Confused



Jak się trzeba na siłę do czegoś przyczepić to zaczyna się od ortografii i literówek :- )

Kroiłem tylko jedną szelkę cylinder 70 mm ( chyba chińska ) i nie miała sznurka. Sznurek w momencie wystrzału czy rozlotu szelki momentalnie się przepala i niszczy.

Tak jak pisałem. Badań nad rolą sznurka nie robiłem ale kieruję się w swojej ocenie ogólnym piro doświadczeniem.

Nie wiem czy teraz "śmiecę" bo piszę co wydaje mi się a nie to co wiem.


Pozdrawiam

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 8:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to coś na filmie to sztuczny sznurek, cos podobnego do oznaczania działek... mocne, ale teraz kupiłem dratew lnianą i będzie lepiej

nie spala się napewno, znajdowałem szczątki sznurka w formie krateczek, rozrywanych, nie spalonych...
sam sznurek jest mało ważny, gdyby nie pastowanie ze sporą ilością kleju, zwłaszcza takim który ściska całą skorpupę i raczej o zwykłym spaleniu nie ma mowy...

gdy pierwszy raz zawiązałem szelkę rozrzut był od razu poprawny co widać przy tych D1 i golden tail, poprzednie chryzantemy omijam bo było rozkruszenie gwiazd. a Bez sznurowania to zawsze jakoś troszkę bokiem...

_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 11:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nostra napisał:
.....sam sznurek jest mało ważny, gdyby nie pastowanie ze sporą ilością kleju...



Żadna z profi wystrzeliwanych szelek cylindrycznych nie ma sznurka. Mają za to je szelki "córki" w szelce "matce". Nie są one jednak niczym pastowane. Inne reguły obowiązują w realnej, przemysłowej produkcji a inne w amatorskiej gdzie możecie sobie szeleczki owijać i obsmarowywać czym chcecie. Czepiam się tych owiniętych szeleczek „córek”. Nie są niczym obsmarowane i w momencie zadziałania ładunku rozrywającego musi się to w mig przepalić.

Doceniam intencję Nostry i znaczną włożoną w to pracę.

Pozdrawiam


PS. Poprawcie moje posty wyżej bo są dwa i zostawcie ten drugi z wyrzuceniem tego quote.

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 12:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karambaa napisał:
Żadna z profi wystrzeliwanych szelek cylindrycznych nie ma sznurka. Mają za to je szelki "córki" w szelce "matce".

no jak mają mniejsze szelki w sobie to przecież nie jest to konieczne, jak oglądam komercję z szelkami w środku to widać nieraz chaotyczny rozrzut tych szelek

Cytat:
Nie są one jednak niczym pastowane.

hmm to jest dziwne, przyznam że nie widziałem czegoś takiego... każda szelka jaką widziałem na foto miała wypastowane i owinięte szelki w środku



Cytat:
Inne reguły obowiązują w realnej, przemysłowej produkcji a inne w amatorskiej gdzie możecie sobie szeleczki owijać i obsmarowywać czym chcecie.


bo oni mają maszyny, ludzi, a ja mam swoje cenne rączki Laughing Mi to sprawia przyjemność, każdy element tworzenia szelki i obsmarowywać będę nawet jak to nie będzie konieczne Wink


przychodzi mi taki wniosek na myśl... jestem prawie pewny że sytuacja z tymi niepastowanymi córeczkami jest w szelkach mejd in czajna... w włoskie czy niemieckie droższe ale różnica jest! choć nie mialem w rękach ale domyślam się tego... miał ktoś i potwierdzi lub zaprzeczy?

_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koman



Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 58

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 1:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

też potwierdzam że wiązanie daje efekty. moja pierwsza wiązana szelka ( którą wystrzeliłem już dawno temu) miała nieporównywalnie lepszą symetrie pomimo nie do końca poprawnego wiązania. szelki niewiązane najczęściej puszczają na łączeniu zatyczki z korpusem, następnie korpus pęka w jednym miejscu, a zatyczke wywala, i wychodzi rozrzut w jedną strone.
_________________
obecnie koniec z piro
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 1:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nostra napisał:
...sytuacja z tymi niepastowanymi córeczkami jest w szelkach mejd in czajna... w włoskie czy niemieckie droższe ale różnica jest! choć nie mialem w rękach ale domyślam się tego... miał ktoś i potwierdzi lub zaprzeczy?


Oglądałem na oczy szelki włoskie z tymi "córeczkami" Wink . Były one obwiązane ale niepastowane. W cholerę roboty z samym obwiązywaniem a robocizna jak wiadomo kosztuje bo Polska to nie Chiny z ich wynagrodzeniem liczonym kilka $ na m-c. Jest więc o co walczyć i szkoda, że tego już nie sprawdzę ( rola sznurka ) Wink

Nie mylić nie pastować z nie napastować skoro o "córkach" piszemy Wink


Pozdrawiam

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale ja sprawdzę... taki sam korpus, ten sam burst, te same gwiazdy, tylko w jednej będzie sznurowanie i pastowanie a druga bez tego... tylko więcej lifta dam bo to będzie prawie 1cm luzu w moździerzu... (teraz i tak mam 6-7mm)
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiktor



Dołączył: 28 Sie 2003
Posty: 120
Skąd: z PiroChem

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 6:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzę że każdy ostro che postawić na swoim, więc dodam coś od siebie, moim zdaniem skoro wiele firm z europy południowej produkujących jeszcze w papierze stosuje wiązanie to musi ono wpływać na parametry szelki.
Inna sprawa to to że co firma to inna technologia ale opierająca sie na tych samych założeniach. Tak więc chińczycy produkują bardzo mało cylinderków, a jeśli już to nie znajdziesz Arku w nich ani centymetra sznurku poza tym który wzmacnia opóźniacze. u nich cała szelka to dwie wypraski produkowane w ten sam sposób co półkule z tym wyjątkiem że jest więcej warstw cieńszego papieru, połączone razem i oklejone.

Kilka fotek z autopsji 5 calowej krozetki Smile






Jeśli chodzi o malte to tak każda szelka jest skrupulatnie wiązana Smile zarówno córki, rodzice jaki i rodzinki(multi break Cool ), ale na malcie nie robią szelek na sprzedaż.

Arek napisał:

Oglądałem na oczy szelki włoskie z tymi "córeczkami" Wink . Były one obwiązane ale niepastowane. W cholerę roboty z samym obwiązywaniem...


To dziwną technologie ma ta firma bo skoro szelka(córka) zostaje obwiązana to musi zostać i obklejona choćby dwoma zwojami papieru, w przeciwnym wypadku to wiązanie nic nie da bo ładunek rozrywający rodzica przepali to zanim zadziała opóźniacz w córce... choć jeśli ta firma stosuje pewne cuś podczas elaboracji to może to zdać egzamin choć to moje gdybanie...

Przypomnę fotkę córki z postu na pierwszej stronie:


Jak widzimy zatyczki są przyłożone do korpusu i oklejone taśmą by sie tyko trzymały i dalej są obwiązywane jeśli włożymy szelki w takiej postaci do szelki głównej to wiadomo co sie stanie.

Tu fotka z tej samej fabryki ale tu już szelki oklejone i uzbrojone:


Pokaże inną fotkę zwykłej 4" z gwiazdami tuż przed oklejeniem:

To samo zatyczki trzymają się na taśmie i bez wiązania nie było by porządnego rozrywu o ile nie bum w moździerzu. W fabryce nie ma czasu na zabawy nawijanie korpusów, nacinania końców w ośmiorniczkę i bawienie się pędzlem, a wiązanie w brew pozorom jest technologiczne , gdyby nie to że padł mi dysk z materiałami piro Sad pokazał bym Wam filmik (z fabryki) jak gość wmiata w wiązaniu, używał do wiązania konika.

Konik to coś takiego:




Podsumowując wiązanie to nie wymysł jakiegoś tam piroguru tylko ważna operacja technologiczna Wink. Zresztą firmy odchodzą już od papieru na rzecz polietylenu a tam już nie potrzeba wiązania czy oklejania.

Pozdrawiam
Wiktor

_________________
Znów w branży Wink Molinos de bolos Very Happy Strzelaj szelki będziesz wielki Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 7:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za info Wiktor. Nie mam 100 % pewności czy szelki "córki" - jakie widziałem - owinięte sznurkiem były jeszcze potem oklejane papierem. Widziałem nie oklejone a czy potem były oklejane nie wiem. Łatwo zresztą oszacować rolę sznurka. Należy znaleźć jaką siłę wytrzymuje na rozerwanie i przeliczyć to na ilość dodatkowych zwojów papieru. Powinno dać to samo przy niższych kosztach robocizny. Zresztą każda zmiana technologi wymaga 100 % pewności aby nie narobić bubli.


Ta technologia jaką widziałem była bardzo pracochłonna np. każdy opóźniacz na bazie lontu prochowego w otulinie - do szelek córek - - był wykonywany pojedyńczo Shocked

Wiele lat temu miałem spory problem z zapalnością rac kal. 15 mm do pistoletów startowych. Zapalenie miało nastąpić od samej spłonki czyli od słabego bodźca. Poblem rozwiązałem stosując odpowiednią mieszankę. Dziwi mnie to oklejanie stopiną spolety. Wiem, chodzi o 100 % pewność w zapłonie ale ......... . hm ....................... uważam ,że pierwsza masa w spolecie załatwiła by sprawę. To też moje tylko zdanie.


Pozdrawiam

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Czw Sie 09, 2007 9:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

filmy szelek z tutka, pierwszy raz tą technologia i nie było tak źle

2" golden tail

2" D1

_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piromarek



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 70

PostWysłany: Pią Sie 10, 2007 9:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.

Kolega Karambaa widzę strasznie się uparł aby udowodnić, że sznurek w canister'ach ma znaczenie czysto psychologiczne Smile .

Ze swojego doświadczenia mogę tylko potwierdzić słowa przedmówców, że tzw. sznurkowanie zmienia charakter rozrywu oraz powiem , że nie widziałem żadnej profi szelki cylindrycznej , w której nie widać było by pod skórą sznurka.

Nie widziałem ich aż bardzo ogromnych ilości więc nie mogę stwierdzić , że takich nie ma. Te cylindryki bez sznurka pokazane na zdjęciach, bardziej przypominają szelki kuliste ( rzut boczny to prawie kwadrat ) a większość cylindrów to raczej wysokie walce, przeznaczone bardziej dla multiefektu niż symetrycznej kuli.
Kiedyś już pisałem o tym na Forum:

Moim zdaniem sznurkowanie w kratę i cała późniejsza obróbka ma na celu:
- ujednorodnienie wytrzymałości kształtu ( naprężenia wewnątrz walca niestety rozkładają się inaczej niż w kuli gdzie przekroczenie wytrzymałości mechanicznej nastąpi w wielu miejscach jednocześnie ), a co za tym idzie również utrzymanie jak najdłużej kapsli na miejscu.
- oraz świadome wprowadzenie regularnych obszarów niejednorodności struktury skorupy ( jej wytrzymałości) prowadzące do kontrolowanej fragmentacji korpusu.

Opisywane przepalanie się sznurka raczej nie będzie miało miejsca z uwagi na:

- czas trwania reakcji i odziaływania płomienia ( papier też jest łatwopalny a jednak ulega rozerwaniu z minimalnymi okopceniami a nie spaleniu )
- ulokowanie sznurka ( brak bezpośredniego oddziaływania płomienia - sznurek znajduje się pomiędzy włąściwą, pierwotną, wytrzymałą skorupą a zewnętrznym pastingiem.

- opisywane już zaimpregnowanie sznurka klajstrem pszennym na ten przykład.

Nie sądzę aby teza, iż można zastąpić sznurek większą ilości papieru była prawdopodobna.
Gdyby tak było, to tak właśnie ( bez sznurka) produkowane były by szelki np. włoskie a nie są.
Nie widzę problemu aby w fazie produkcji dać papier o większej gramaturze lub wiecej zwojów. Dla rzemieślnika z Włoch na pewno jest to łatwiejsze niż zabawa z kratkowaniem sznurkiem.

Cylindryki to kawałek historii, a ich produkcję ukształtowały lata i tysiące eksperymentatorów. ( nietety nie badania naukowe, które można by tu przytoczyć).

Co do oklejania spoolety stopiną.
Pokazane cylindryki wyglądają na górnego zapłonu. Sądzę ,że ma tu miejsce:
- problem czasu oddziaływania płomienia na sprasowaną mieszankę opóźniacza i rodzaj kontaktu z płomieniem. Przy wyższych ciśnieniach gorących gazów łatwiej o zapłon ( bliskość cząstek przekazujących energie ) mocno sprasowanej mieszanki. Odkryta stopina( mniejsza prędkość palenia) kontaktująca się z warstwą opóźniacza jest jakby rozwinięciem jego powierzchni kontaktu.

- problem eleboracji czy też kolejności produkcji. Myślę , że dla pewności zapłonu na tym etapie dowiązujemy stopinę do opóźnacza i wrzucamy szelkę do pojemnika a potem ktoś inny montuje resztę do kropusu i uzbraja szelki. Widziałem oczywiście i takie szelki (L.Semenza ) których pozbawiono dodatkowej stopiny , a jedyna jak się pojawiała to była stopina od zapalnika do spoolety i dalej do lifta.
Nie wiem jak warunkach produkcji manufaktury wygląda możliwość zaprasowania kolejnej warstwy łatwozapalnej mieszanki. Może tak ze stopiną jest szybciej i łatwiej. Może bezpieczniej - łatwozapalna mieszanka pocierająca się w przesypywanych w pudełku gotowych spooletach ... Może to jest przyczyna.
Nie wiem. Może tak ktoś wymyślił i tak zostało bo się spawdziło.

Oczywiście są to moje jak najbardziej osobiste uwagi przedstawiające mój punkt widzenia na ten temat i proszę ich nie traktować jako osobiste wycieczki w stronę Kolegi Smile .

pozdrawiam

Piromarek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Pią Sie 10, 2007 9:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nostra napisał:
filmy szelek z tutka, pierwszy raz tą technologia i nie było tak źle



Czy mam rozumieć, że bez wiązania sznurkiem Question . Jeśli TAK to wynik świadczy, że sznurek może być nie potrzebny. Ale ...................... rezygnacja ze sznurka i tak wymagałaby jeszcze wielu prób. Jedna jaskółka wiosny nie czyni ale znacznie ją uprawdopodabnia.

Technologia we włoszech przechodzi z ojca na syna, który po latach może być bardzo dobrym praktykiem a nie umieć napisać wzoru na azotan potasu. I słusznie ten syn robi wiążąc szelki sznurkiem ponieważ każda zmiana wymaga wielu żmudnych testów i umiejętności ich interpretacji.

Znam ( chyba większość ) cylindrycznych szelek włoskich i żadna na szelce "matce" nie ma sznurka.

Przy okazji filmiki są na www2.


Miłego dnia A

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nostra



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 200

PostWysłany: Pią Sie 10, 2007 9:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie, nie, z wiązaniem, dokładnie tak zrobione jak w tutorialu... bez wiązania zrobię teraz, postaram się o 2 bardzo podobne szelki.
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karambaa



Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 22

PostWysłany: Pią Sie 10, 2007 9:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nostra napisał:
nie, nie, z wiązaniem, dokładnie tak zrobione jak w tutorialu... bez wiązania zrobię teraz, postaram się o 2 bardzo podobne szelki.


Ale jak zrezygnujesz ze sznurka to musisz dać więcej papieru z klejem i na pewno nie klajstra tylko wikolu Wink .

Nie upieram się z tym sznurkiem, nie wiem na pewno jak jest. Gdybym pracował przy tych wyrobach - role sznurka bym zbadał.


Pozdrawiam

_________________
Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piroman2



Dołączył: 12 Maj 2002
Posty: 830
Skąd: z moździerza ;)

PostWysłany: Pią Sie 10, 2007 12:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja dodam tylko małe co nie co:
jeśli chodzi o sznurek to nie jest widzi misie kogoś tam i ma niezaprzeczalną pozytywną funkcję na rozryw!
Natomiast z moich dawnych testów dodam, że DA się nie używać sznurka i mieć zadowalające rezultaty - ale trzeba odpowiedni papier odpowiednie paski i klejenie..
Zadna z moich szelek nie była wiązana Wink Szkoda że troche los nie sprzyjał bo do stażu doszły by kolejne ok 70 partii przetestowanych moim najnowszym sposobem, dla mnie po tym wszystkim starczylo by na powtarzalność..

A no i jak mówiłem, nie ma jednego schematu na szelkę, każdy robi jak chce i widocznie musi to temu komuś pasować i odpowiadać i też to przetestował spooro razy. Ważne by działało Wink
pozdrawiam
PeDwa

_________________
Szelka jest małym nasionkiem, z którego na niebie wyrasta piękny kwiat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna -> Narzędziownia pirotechnika Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników na tym forum
Nie możesz pobierać plików z tego forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Protected by Anti-Spam ACP