Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna FORUMPIROTECHNICZNE.PL
Forum Pirotechniczne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sadza

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna -> TOWARZYSKIE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mundial1990



Dołączył: 16 Sty 2013
Posty: 39
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią Lis 20, 2015 8:23 pm    Temat postu: Sadza Odpowiedz z cytatem

Witam ponownie Smile

Tak sobie buszuje po sklepach internetowych z odczynnikami i w niektórych mają do sprzedania SADZE...

Do czego ona jest wykorzystywana??
Bo pracuje w firmie która tnie laserem do którego jest podłączony coś ala odkurzacz co wyciąga z lasera sadze w bardzo drobnym pyle...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hack



Dołączył: 15 Cze 2006
Posty: 337

PostWysłany: Sro Gru 30, 2015 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zapewne tniecie stal węglową lub żeliwo, które może zawierać nawet 30% węgla...stąd sadza.
Przeglądaj forum, dowiesz się że sadza jest składnikiem niektórych mieszanin pirotechnicznych. Sadza węglowa lub drzewna zawiera prócz węgla również węglowodory, siarkę, popiół a w nim tlenek potasu, sodu, zazwyczaj bezwodniki te tworzą zasady kiedy sadza zawiera wilgoć. W reakcjach wtórnych tlenki siarki w obecności wilgoci i przereagowanych bezwodników metali tworzy siarczyny i siarczany. Jeśli sadza tworzy się w warunkach bardziej gorących, zbliżonych do paleniska w warunkach azotowych łańcuch reakcji utlenia węgiel z nieprzepalonego paliwa przez wytworzone chwilowo azotyny. W środowisku katalitycznym reakcje przy tworzeniu się sadzy wyglądają jeszcze inaczej i w zasadzie zamiast sadzy zostaje osad popiołu. Sadza do pirotechniki powinna być drzewna lub węglowo drzewna. Czasem sukces w wytworzeniu paliw rakietowych wiąże się z zastosowaniem właśnie sadzy. Warto jednak chociaż zmierzyć zasadowość takiej sadzy. Nie jest to takie łatwe jak się wydaje ze względu na barwiące właściwości sadzy, po roztworzeniu w zasadzie mamy coś w rodzaju atramentu koloru czarnego. Czysta, sucha sadza z utleniaczem typu azotan pali się bardzo stabilnie. Bardzo czysta sadza w postaci węglowej tworzy się przy spalaniu acetylenu z niedoborem tlenu.

_________________
tekst sluzy do celow edukacyjnych i nie ponosze odpowiedzialnosci za jego inne wykorzystanie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zbyhk



Dołączył: 05 Mar 2003
Posty: 339
Skąd: skontowni

PostWysłany: Pią Sty 12, 2018 2:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to zgadnijcie po co dodają MoS2 do mwi ?
jako ciekawostke dodam że również do olejów silnikowych

cholerka to juz 15 lat od zarejetrowania się tu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ARKO



Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 261
Skąd: Radom

PostWysłany: Pią Sty 12, 2018 4:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zbyhk napisał:
no to zgadnijcie po co dodają MoS2 do mwi ?
jako ciekawostke dodam że również do olejów silnikowych

cholerka to juz 15 lat od zarejetrowania się tu


A ja właśnie przed chwilą sie dowiedziałem, że takie cudo dodają do MWI bo czytałem Urbańskiego czy Bagala wzdłuż i wszerz i nie rzuciło się mi to w oczy. No ale skoro to środek zmniejszający tarcie to kto wie. Moja pierwsza myśl. Po cholerę to stosować, jeśli to samo uzyskamy czymś sporo tańszym i nie gorszym np. parafina.

Ja dzięki forum zawsze czułem się młodszy, do tego forum inspirowało mnie do podejmowania wyzwań (ostatnio paliwo i silnik WORAN i żałuję, że muszę to porzucić). Cenną rzeczą na forum były też linki do literatury, filmów itp. Do końca życia tego nie przeczytam.

mundial1990 napisał:
..... pracuje w firmie która tnie laserem do którego jest podłączony coś ala odkurzacz co wyciąga z lasera sadze w bardzo drobnym pyle...


Jak dużo tego jest, to chętnie sprawdzę czy coś da radę z tej sadzy zrobić w piro.

Kolejna nowa informacja. Być może nieprzydatna ale ..........



Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zbyhk



Dołączył: 05 Mar 2003
Posty: 339
Skąd: skontowni

PostWysłany: Pon Sty 15, 2018 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

otóż nie tylko jako zmniejszający tarcie ale tez jako zwiększający przewodnictwo elektryczne - wcześniej mnie zaskoczyło dodawanie pyłu Al do PbN6 w zastoswaniach profesjonalnych w ilosci chyba 2-3%
to ten grafit czy MoS2 wygląda rozsądniej

ano własnie, ta dyskusje dawało sporo pomysłów i rozwiązań a potem juz nie było z kim dyskutować
ja się np. kiedyś zagrzebałem rzuconym przez mahalasa banalnym wydawałoby się temacie pikrynianu ołowiu, do wielu wyjaśnień sam doszedłem, a to się okazał temat rzeka
gdyż pikrynian moze być jedna w wielu reszt kwasowych jednocześnie
czyli sole mieszane/mieszane sole zasadowe i wtedy nie ma H20 krystalizacyjnej oraz można rozcieńczyć włąsciwości jak sa za gwałtowne

nikt np. nie mówi że wystepuje zasadowy azotan ołowiu który jest nie rozpuszczalny w wodzie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ARKO



Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 261
Skąd: Radom

PostWysłany: Pon Sty 15, 2018 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zbyhk napisał:
otóż nie tylko jako zmniejszający tarcie ale tez jako zwiększający przewodnictwo elektryczne - wcześniej mnie zaskoczyło dodawanie pyłu Al do PbN6 w zastoswaniach profesjonalnych w ilosci chyba 2-3%
to ten grafit czy MoS2 wygląda rozsądniej


Według obserwacji nie ma wyraźnej zgody co elektrycznego przewodnictwa MoS2. Jednak ogólny jest pogląd, że dwusiarczek molibdenu może być zaklasyfikowany jako półprzewodnik typu "P"...... Przewodnictwo elektryczne w temperaturze pokojowej wahało się od 0,16 do 5,12 Ohm-1 cm-1 a po ogrzaniu od 1,02 x 10-4 do 5,89 x 10-4 Ohm-1 cm-1 .

Z kolei grafit wykazuje stosunkowo wysokie przewodnictwo elektryczne.

Wygląda na to, że MoS2 nie przebije grafitu (tarcie, przewodnictwo, cena).

Pasjonat czasami robi coś tylko dla siebie a fora czasami wciągają w czasochłonne dysputy (szczególnie gdy chce się staranniej odpisać). Samemu też grzęźnie się w równie czasochłonne poszukiwania informacji jak ostatnio gdy chciałem w excelu policzyć całkę pod wykresem mając tylko wykres a nie funkcję jego opisującą.

Nie ma takiego co by dokładnie wiedział o tym co piszesz Ty, JPalikot itp. Na "durnej" stopinie utknąłem na kilka miesiący a rzecz dotyczyła wydajności :]. Trzeba mieć świadomość, że ktoś kto babrze się w danym temacie tygodniami albo i miesiącami może mieć wiedzę większą niż "niby" zawodowiec. A drążąc temat, ilość pytań rośnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JPalikot



Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 195

PostWysłany: Czw Sty 18, 2018 1:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć.
Jak już wspomniałeś o pikrynianie ołowiu to bawiłem (a raczej męczyłem uparcie) się tym kilka lat temu. Więc napiszę co ostateczne wydaje mi się na temat tego związku:
Są na pewno 2 rodzaje pikrynianu:
a) zasadowy: HO-Pb-O-TNB niektórzy podają też, że prawdziwy wzór zasadowego to TNB-O-Pb-O-TNB x PbO. Szybko przechodził z palenia w detonację, ale nie miał mocy. Strzelał fajnie, ale nie był w stanie pobudzić mieszaniny nitroestrów glikolu etyl. + propyl. + nitrosorbitu nawet jeśli go użyło się w ilości 5g.
Otrzymywany był przez zmieszanie na gorąco równych mas TNF - PbO w roztworze alkoholowym lub na gorąco w roztworze wodnym pikrynianu sodu, azotanu ołowiu i NaOH w temp wrzenia i zwykle na mieszadle.
Dokładnie już nie pamiętam kolejności dodawania odczynników.
b) normalny pikrynian ołowiu TNB-O-Pb-O-TNB otrzymywany z pikrynianu sodu, azotanu ołowiu na gorąco w lekko zakwaszonym kwasem octowym l ub azotowym roztworze wodnym i ochłodzeniu do 0c i odsączeniu.
Normalny był już mocny, ale nie chciał się odpalać od lontu: gasł, fukał, dziwnie kombinował i złośliwie gasł jak tylko oddaliłeś źródło ognia.
Więc o ile mnie pamięć nie myli zrobiłem tak aby połączyć ich zalety:
W plastikowej tulejce najpierw dałem ok 1 cm długości tego zasadowego pikrynianu aby od razu odszedł od lontu i dopiero dalej do zasadowego docisnąłem ten normalny mocny pikrynian w tej samej tulejce. Tak aby zasadowy był pobudzaczem normalnego.
No i tak wymyślona dwustopniowa spłonka już POBUDZIŁA wyżej wymienioną mieszankę nitroestrów.
Zmieniając warunki podwójnej wymiany najprawdopodobniej tylko otrzymasz różne mieszaniny zasadowego z normalnym pikrynianem.
Ale było to parę ładnych lat temu i nie jestem pewien czy dobrze pamiętam. Na pewno dobrze pamiętam, że przy tym pieroństwie okropnie pobrudziłem się na żółto.
No to chyba cześć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zbyhk



Dołączył: 05 Mar 2003
Posty: 339
Skąd: skontowni

PostWysłany: Sro Sty 24, 2018 12:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to o zawodowcach to możesz mieć dużo racji
wytknąłem nie złośliwie januszowi parę baboli w pracy doktorskiej i mnie zbył, podpowiedziałem kilka dodatkowych działąjących rozwiązań przed publikacją i jw.

w tych pikrynianach jest błąd że jezeli uzywamy alkocholu do PbO +TNF lub zakwaszamy kw. octowym to produkt zapaprany czystym TNF i on w czasie palenia powoduje gaśniecie (zalewanie płomienia stopionym)
podobnie jest ze styfninianem z metody metanol +PbO +kw. styfninowy
a stracanie z soli jak w Urbańskim daje wydajnośc tylko 70% nie wiedzieć czemu bo gotowy produkt b. słabo rozpuszcza się z H20

to co Arek kiedyś pisałęś o ruskim połaczeniu pikrynianu z nadchloranem Pb nie działa normalnie bo nadchloranan b. higroskopijny ale mozna utworzyć działąjącą sól TNF-O-Pb-CLO4*PbO i ta ja nie higroskopijna i działajaca
nawet uzywane są komplety typu TNF-O-Pb-N3*PbO majace przywoita wrażliwość i zapalnośc a nawet prostsze Pb(N3)2*PbO
proporcje tez dowolne

i się zrobiło nie-towarzysko
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ARKO



Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 261
Skąd: Radom

PostWysłany: Sro Sty 24, 2018 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zbyhk napisał:
...w tych pikrynianach jest błąd że jezeli uzywamy alkocholu do PbO +TNF lub zakwaszamy kw. octowym to produkt zapaprany czystym TNF i on w czasie palenia powoduje gaśniecie (zalewanie płomienia stopionym)


Pierwsza myśl jaka się mi rzuciła po przeczytaniu tego co napisaliście to ....................... jaki jest końcowy tego cel ?. Spłonka co ma yebnąć ?.

Bo jeśli tak, to dlaczego nie zrobić jak radzi "Urbański" ?. A podaje on dokładnie jak zrobić pikrynian Pb, i nie z PbO. Być może pewne problemy biorą się stąd, że tak naprawdę kwas pikrynowy to nie kwas a pochodna fenolu. Nie zawiera grupy kwasowej -COOH. Fenolany bardziej przypominają alkoholany a nie sole. Do tego woda i skomplikowane układy kwasowo-zasadowe. Lepiej opisano to przy styfninianach. Ja bym więc robił jak uczeni radzą.

W domowych warunkach nie ma szans na zbadanie tego co zrobiliście. Jedyny test jaki mamy pod ręką to test AJAN (Albo Jebnie Albo Niejebnie). A i tak trzeba wiedzy i praktyki aby rozpoznać był albo czy nie był deton. Bo nie wszystko co yebnie jest przydatne :]

W tym wątku dla mnie najciekawsza jest ta sadza i liczę na to, że mi kolega jej podeśle, dam adres na maila. Sadza otrzymana podczas działania lasera może mieć w sobie coś interesującego (do celów piro, choćby amatorskich paliw rakietowych ). Na ilości wielokilogramowe nie liczę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JPalikot



Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 195

PostWysłany: Nie Sty 28, 2018 9:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W takim razie wnioskuję, że mój kwas pikrynowy był niedonitrowany w 100 procentach i zawierał domieszkę dwunitrofenolu.
Kwas octowy jest znacznie słabszy od pikrynowego i wątpię aby wyparł go ze swoich soli, natomiast ma moc zbliżoną do dwunitrofenolu i jeżeli ten ostatni był obecny w moim TNF to łatwo mógł zostać wyparty przez CH3COOH i zapaprać mój pikrynian.
Ale aby się o tym przekonać to musiałbym się wysilić i zrobić dym HNO3 aby całkowicie donitrować fenol na TNF.
Pikryniany Pb wydają się być rozpuszczalne w ciepłej wodzie dlatego ja zawsze to schładzałem do ok 0c aby wytrącić możliwie całość.
Nie ma sensu używać mieszadła. Kiedyś się wysilałem i utrzymywałem na mieszadle przez 1.5 godziny w temp ok 95c i powolutku przez ten czas wkraplałem drugi roztwór z rozdzielacza następnie ochładzałem do 0c. No i przyznam, że były ładne, bardzo estetyczne kryształki pomarańczowe, dobrze się zasypujące do tulejki, ALE MOCY TO ANI TROCHĘ NIE PODNIOSŁO. Tak, że tylko to sztuka dla sztuki szkoda wysiłku, lepiej mieszać na gorąco ręcznie, ochłodzić do 0c i dostaniesz amorficzny, niezbyt estetyczny żółty proszek, ale moc jest identyczna.
Może jeszcze kiedyś spróbuję to z dym HNO3, ale trzeba poczytać o metodach produkcji z użyciem wysoko stężonych kwasów, o ile takie są.
No i znowu babrać się tym draństwem na żółto, masakra.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUMPIROTECHNICZNE.PL Strona Główna -> TOWARZYSKIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników na tym forum
Nie możesz pobierać plików z tego forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Protected by Anti-Spam ACP